VII Turniej Panien Apteczkowych
Benedyktynka na kilkudziesięciu ziołach wygrała VII Turniej Panien Apteczkowych, który w sobotę, 20 marca odbył się w podziemiach Muzeum Czechowicza w Lublinie
Benedyktynka na kilkudziesięciu ziołach wygrała VII Turniej Panien Apteczkowych, który w sobotę, 20 marca odbył się w podziemiach Muzeum Czechowicza w Lublinie. – Nalewki robię trzeci rok, zioła hoduję na dachu, resztę dokupiłam w aptece – mówi Tamara Świć z Lublina, która z zawodu jest tłumaczem i wygrała turniej. Drugie miejsce za berberysówkę dostała Danuta Pietrusik z Kodnia, trzecie za pigwówkę Katarzyna Lipko - Suszek z Lublina.
Srebrny naszyjnik z perłą za wiśniówkę z jałowcem dostała od Kresowej Akademii Smaku Eulalia Paszkiewicz, która do Lublina przyjechała aż z Mazur. – Nalewki robię według stuletnich receptur, owoce najpierw zapiekam w glinianym garnku uszczelnionym chlebem, następnie zalewam spirytusem – mówi zdobywczyni tytułu „Perła wśród nalewek”.
Wśród zgłoszonych nalewek były smorodinówki, malinówki, tarniówki, śliwówki, żurawinówki, truskawkówki, orzechówki, sosnówki a nawet „Czarny bez na kuśki stawanie” przyrządzony przez Grażynę Kobus.
Nalewki oceniało jury w składzie: młodszy aspirant Arkadiusz Arciszewski z KW Policji w Lublinie, Stanisław Bałdyga ze ZPAP i prof. Adam Gąsiorowski, przewodniczący jury. – Poziom nalewek był bardzo wysoki. Ocenialiśmy smak, klarowność i harmonię nalewek – mówi Gąsiorowski. – Bardzo dobre nalewki i piękne butelki z etykietami – dodaje Stanisław Bałdyga.
Co zachwycało same Panny Apteczkowe, które obradowały w podziemiach Muzeum Czechowicza? Wielkim uznaniem cieszyły się między innymi: Zapiekanka Euralii Paszkiewicz, Sierpniowe wspomnienie Hanny Mazurek, Smak wiśni Anny Reszke, Likier wiśnowy Ireny Szot, Nalewka ziołowa Izabelli Nowotny, Żurawinówka Elżbiety Jezierskiej, Truskawkówka Grażyny Brzostowskiej, Zielona łąka Renat Bukowskiej, Dmuchawce latawce Elżbiety Kusińskiej, Sosna Danuty Pietrusik, Powiew Lata Katarzyny Zagroby i Ałycza z hibiskusem Grażyny Jung. Czarna porzeczka Mirosławy Rdułtowskiej zachwycała harmonią smaków, Malinówka na lico rumiane Grażyny Kobus koiła nerwy, orzechówka Anny Gonder przywracała siły, zagadkowa nalewka Jolanty Abramowicz przyciągała panów. Likier wiśniowy Ireny Szot zachwycał szlachetnym aromatem, aroniówka Danuty Śliwińskiej wspominała tradycję polskich dworków. Nalewka Sylwii i Radka przygotowana przez Sylwię Tarnawską promieniowała pogodą domu. Prof. Adam Gąsiorowski, przewodniczący jury nie mógł nacieszyć się szlachetnym smakiem śliwówki Marty Laskowskiej - Pietrzak. Młodszy aspirant Arkadiusz Arciszewski smakował cudowną nalewkę na mahonii Danuty Pietrusik. Stanisław Bałdyga rozsmakowywał się w Pigwówce Katarzyny Lipko - Suszek. I porównywał ją z pigwówką Ewy Sawickiej. Harmonista, który grał Pannom Apteczkowym z szacunkiem przyglądał się nalewce "Zemsta teściowej, przygotowanej przez Grażynę Kobus. Ale nie odważył się spróbować.
Autorki zwycięskich nalewek otrzymały zaproszenie na Konwent Mistrzów Polskich Nalewek, który w sobotę 1 maja odbędzie się w Domu Architekta w Kazimierzu Dolnym. – W nalewkach najważniejsza jest radość eksperymentowania i fakt, że własnoręcznie zrobioną nalewką można obdarować przyjaciół – mówi Tamara Świć.
wstecz